czwartek, 3 lipca 2014

Od Yukio:

Zastanowiłem się na propozycją Rozalii. To miłe, że chciała pomóc...
-L-lepiej nie...Wiesz nie chce zrzucać na Ciebie tego obowiązku...-powiedziałem cicho. Ona tylko uśmiechnęła się lekko.
-Przecież to nie problem, nie?-odparła. Ja przytaknąłem tylko głową. Wtedy podbiegła do nas Kirimi.
-Co robisz braciszku?-zapytała słodko, jednak podejrzliwie.
-N-ic...Rozmawiam z Rozalią-odparłem.
-Mhm...-mruknęła. Jednak po chwili na jej twarz wrócił promienny uśmiech-Pójdziemy potem gdzieś? Ostatnio nam nie wyszło...-powiedziała smutno.
-Sam nie wiem...Za niedługo ma przyjechać do mnie siostra, z którą zresztą mam mieszkać więc muszę załatwić parę spraw...Zawsze mówi wszystko na ostatnią chwilę-powiedziałem i westchnąłem.
-Zaraz. Siostra!?-spytała zdziwiona.
-No tak...Wiesz, że mam rodzeństwo, prawda?
-Tak, ale tutaj? Odwołaj ją-powiedziała z poważną miną.
-K-kirimi nie da się tak...
-Ale to ja jestem twoją siostrzyczką!
-Tak a-ale...-zanim skończyłem Kirimi gdzieś pobiegła.
-No nieźle..-skomentowała Rozalia. Ja tylko westchnąłem.
-I co ja mam zrobić?-spytałem sam siebie.
-Jak chcesz mogę z nią porozmawiać
-Naprawdę? Masz na takie sprawy czas?-spytałem. Ona tylko kwinęła głową i pobiegła za moją "siostrzyczką".

Rozalia, Kirmi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz