- A więc Yuki pomieszkam sobie troszkę u ciebie, przyjechałem razem z Kotori. –Wytłumaczyłem koledze który był zrozpaczony z powodu podłogi.
-A……A tak właściwie gdzie jest Kotori? – Zapytał
-Poszła na miasto kupić ciuchy, jak to kobiety… - odpowiedziałem przykładając rękę do głowy i lekko wzdychając.
- Nooo no dobrze rozgość się. A ! w.. właśnie Kirimi dzisiaj zostanie u mnie… ekhem –chrząknął- znaczy z na… nami na noc.
Lekko rozszerzyłem oczy i popatrzyłem na niebieskowłosą dziewczynę, która zmarszczyła czoło i popatrzyła się na mnie srogo jakby za chwilę miała mnie zabić.
- A więc zapraszam szanowną panią pod prysznic ponieważ czuję nieprzyzwoity zapach – Przytkałem lekko nos- I prosimy do sypialni na bardzo wygodną kanapę. – powiedziałem do dziewczyny szarmancko i wystawiłem do niej rękę. Wyszczerzyłem do niej zęby i zacząłem się śmiać. Kirimi zaczęła aż kipieć ze złości, a po chwili przyłożyła mi z całej siły pięścią w nos tak że upadłem z hukiem na ziemie.
- Ki.. Kirimi!! Co .. co ..co ty ro.. robisz?? – Aż lekko krzyknął nieśmiały Yuki- Mo…. Moja podłoga jest .. cała we krwi!!
-Kurai a ty …. Przesta..przestań znowu…. U u…. uwodzić ko.. kobiety..-powiedział w miarę spokojny Yukio.
Mocno zdenerwowany wziąłem swoją torbę i poszedłem do swojego pokoju.
Kirimi lub Yuki dokończycie ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz