piątek, 27 czerwca 2014

Od Rozalii:

Stałam na ulicy wypatrując Yukio. Chciałam z nim pogadać na temat Kirimi. Musiałam z niego wycisnąć informacje na temat tego co powiedział mu profesor. "Poprosiłam" go na swój sposób o spotkanie. Na swój sposób, czyli: Na początku się nie zgodził, więc... Zagroziłam mu bronią. W końcu ( co się dziwić ) zgodził się. W końcu przyszedł w umówione miejsce spotkania. Potem poszliśmy do lasu.
- Powiesz mi po co chciałaś się ze mną spotkać?
- Powiedz, co Ci powiedział profesor na temat Kirimi? - spytałam.
- Nie mogę - odpowiedział.
- Ja się nie patyczkuję. Jeśli mi nie powiesz sama się tego dowiem!
- Hmm...No ...
- Czekaj! Ktoś podsłuchuje! - przerwałam chłopakowi.
- Co ty gadasz...? - chłopak jak zwykle cicho mówił.
- Kirimi! Wyjdź z za drzewa!
- Masz mnie...
Dziewczyna pokazała się. Chyba było jej trochę głupio.
- Co tu robisz z moim braciszkiem ?!
- Musiał mi coś powiedzieć, ale chyba dowiem się tego w inny sposób...
- Yyy... Dobra
- Żegnam szanownych państwa!
Poszłam do bazy. Chciałam jeszcze potrenować. Po około godzinie do sali w której trenowałam wszedł profesor.
- Ciężko trenujesz
- Nie mam nic ciekawego do roboty
- Rzadko zdarzają się tacy
- Prawda jest taka, że muszę się czegoś dowiedzieć i czekam aż inni pójdą sobie
- W takim razie nie przeszkadzam - wyszedł z sali.
Jakiś czas potem nie było już nikogo. Poszłam w miejsce, gdzie to Yukio dowiedział się co jest z Kirimi. Użyłam mojej mocy i zobaczyłam co się tam stało ( i usłyszałam ):
~O-o co chodzi?-spytał niepewnie.
~Musimy porozmawiać o Kirimi - objaśnił. - Widzisz...- kontynuował - Ma ona pewnego rodzaju problemy psychiczne. Można powiedzieć, że ma w sobie coś z psychopatki, która jest na skraju szaleństwa.
~Ż-że niby Kirimi?-spytał. -Niezbyt rozumiem...
~Przy tobie nigdy taka nie jest ponieważ jesteś jakby...Hm...Jej podporą  psychiczną. Dlatego też chciałbym abyś spędzał z nią dużo czasu, a w razie czego ją uspokajał, dobrze?-wyjaśnił i spytał.
~T-tak...Chyba...-powiedział.
Wróciłam do siebie ( w tym do mieszkania ). Szczerze powiedziawszy sama nie sądziłam, że ona może być psychopatką. Następnego dnia spotkałam ich. Wzięłam Yukio na stronę.
- Już wszystko wiem...
- Co? Skąd? Jak to?
- Ma się swoje sposoby. Jak chcesz mogę Ci trochę pomóc w pilnowaniu jej, co ty na to?

Yukio?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz