piątek, 6 czerwca 2014

Kirimi: Nowa szkołą i kłótnia

-Nie zbliżaj się nigdy więcej do niego-powiedziałam mierząc kataną w Rozalię
-Nie bądź taka nerwowa. To przecież nic takiego.-tłumaczyła się dziewczyna- Odłóż ten miecz i rozmawiajmy tak jak przed chwilą.
Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Z jednej strony chciałam ją zabić bo przytuliła się do Yukio, a z drugiej nie mogłam bo chłopak by się na mnie wściekł a kto wie? I może tak by się na mnie pogniewał że nie odzywał by się do mnie?
-Dobrze-powiedziałam ze skruchą.
Yukio uśmiechną się do mnie a ja odpowiedziałam mu tym samym. Nagle do sali weszła pani profesor.
-Posłuchajcie-zaczęła- Nasza organizacja otwiera szkołę dla łowców. Nie będzie ona dostępna dla zwykłych ludzi. Z waszych dawnych szkół już zostaliście wypisani więc w poniedziałek przychodzicie tutaj.Dziękuję za uwagę!-zakończyła
Kiedy tylko pani profesor wyszła chwyciłam Yukio za rękę i zaczęłam biegać wokół niego.
-Spokojnie.-powiedział zakłopotany chłopak-o co chodzi?
-Będziemy razem w klasie! Będziemy razem w klasie!-powtarzałam nie przestawając biegać.
-Też się cieszę ale przestań mnie już obracać!
-Dobrze-powiedziałam ze smutkiem.
-Nie rób takiej smutnej minki. Pamiętasz co ci obiecałem?
-Nie.
-A więc po treningu pójdziemy razem do miasta. No chyba że nie chcesz?-zapytał ironicznie
-Oczywiście że chcę iść!
-To przyjdę po ciebie około 15.00 dobrze?
-Dobrze.
Nie wiem czemu wydawało mi się że Yukio jest jakiś dziwny. Ale nie miałam czasu dalej rozmyślać nad tym gdy nagle w drzwiach pojawił się profesor i oznajmił że na dzisiaj już tyle i możemy iść do domu.

<Około 3 godziny potem>

Yukio czekał na mnie przed domem. Kiedy wyszłam powiedział że wyglądam słodko. Ten komplement ucieszył mnie jak żaden inny.
-To w końcu gdzie idziemy?-zapytałam chłopaka.

Yukio?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz