piątek, 6 czerwca 2014

Od Rozalii:Te pierwsze dni...

Byłam obok jakiejś... hali. Tam miał być mój pierwszy trening. Jakiś facet zaprowadził mnie gdzie trzeba. Kiedy skończyłam kazali mi iść znowu gdzie indziej. Miałam poznać jeszcze jakiś innych łowców. Wchodząc do pomieszczenia wpadłam na nich.
- Przepraszamy! - krzyknęli razem ( chłopak trochę cicho ).
- N-nic nie szkodzi! - odpowiedziałam nieco zawstydzona.
- Nic Ci nie jest? - spytali oboje, a chłopak pomógł mi wstać.
- Nie, nic - powiedziałam.
- Jestem Kirimi, to Yukio, a ty jak się nazywasz? - powiedziała jednym tchem.
- Rozalia. Witam łowców!
- I my Ciebie też witamy. Jak zgaduje łowca? - spytała.
- Tak. Chyba będziemy na siebie skazani - odpowiedziałam.
- Najwyraźniej - roześmiała się.
- Może nie będziecie tu siedzieć i was wypuszczę? - zapytałam.
- Możesz - zaśmiała się.
Wróciłam do domu. Była 2:00 w nocy. Na szczęście był piątek i następnego dnia nie było szkoły. Nie za wiele spałam. Ciągle myślałam o Kirimi i tym chłopaku... Yukio... Był nawet... Jak to się mówiło? ... Słodki? Nie zaraz! O czym ja myślę! Muszę sobie to wybić z głowy! I tak mam problemy z nauką! Poza tym ja nie umiem ,,lubić" chłopaków. Nie zakocham się i tyle... Dobra nie zaprzyjaźnię, ale też się nie zakocham. Jak już to nie w takiej osobie. Koniec tego tematu.

*Następny dzień*

Dzisiaj zaczynam trenować z innymi. Przyszłam już do tej "hali".
-Cześć! - powitałam ich.
-Cześć! - odpowiedzieli oboje.

Któreś dokończy?

2 komentarze:

  1. Nie mogłaś wytrzymać...musisz mieć rozterki serca xD
    Jennifer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jestem po prostu zbyt płytka by to pojąć xD

      Usuń