środa, 4 czerwca 2014

Kirimi: Spotkanie po latach...

-Jeszcze raz! Tylko tym razem się przyłóż!-wykrzyczał profesor.
-Dobrze!-odpowiedziałam w pośpiechu rozwalając kolejnego Atatsushiego.
W sumie bardzo mi się to podobało. Mogłam w końcu uwolnić się od nadmiaru
 energii, która już od dłuższego czasu dawała o sobie znaki. Nagle drzwi otworzyły
 się a do sali wszedł chłopak. Miał takie same skrzydła jak ja, tylko może trochę
 mniejsze. Jego włosy były białe a ręce oplątane łańcuchami. kiedy spojrzałam na
 jego oczy wtedy... poznałam go! To był Yukio! Mój przyjaciel z dzieciństwa.
 Bawiłam się z nim i Kotori. Nagle z marzeń wyrwał mnie szczęk łańcucha, który
 oplątał moje skrzydła co spowodowało że spadłam. Byłam pewna że spadnę
 prosto na ziemię ale nic takiego nie nastąpiło. Zamiast zimnej betonowej podłogi,
 czułam na sobie dotyk dwóch ciepłych dłoni. Kiedy otworzyłam oczy byłam na
 rękach Yukio, a on wpatrywał się we mnie ze zdziwieniem.

Yukio?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz